Czym są uczucia?
Czy aby na pewno wszyscy postrzegamy jak tak samo? Gdyby ktoś jeszcze tydzień temu podszedł do mnie i zapytał: ‘Hej Darek, słuchaj… co dla Ciebie znaczą uczucia?’, bez głębszego zastanawiania się odpowiedział bym że są one dla mnie ważne. Czemu? ‘Kurde, człowieku, po prostu są ważne i już’. A dziś? A dziś zastanowił bym się dwa razy zanim cokolwiek miał bym powiedzieć na ten temat.
Szczerze mówiąc, zastanawiam się cały czas czemu ktokolwiek wymyślił uczucia. Po co mi radość skoro bez smutku jest ona niczym, dlaczego towarzyszy mi miłość skoro bez cierpienia jest ona niespełniona. Każdemu pozytywnemu uczuciu towarzyszy negatywne i na odwrót. Wszystko co złe utwierdza mnie w przekonaniu że dobro ma sens i jest potrzebne na świecie.
Prosty przykład… może za prosty, ale moim zdaniem doskonale obrazuje sens uczuć. Pewnie już nie pamiętacie jak jako dzieci uczyliście się jeździć na rowerze. Przypomnijcie sobie ile razy się przewracaliście i lecieliście z płaczem do mamy. Dlaczego? Przecież mogliście w ogóle nie wsiadać na ten cholerny rower i nie robić sobie przykrości. Zastanówcie się przez moment, czy gdyby nie cały smutek i złość w czasie nauki jazdy, radość z sukcesu miała by taki sam smak?
Czasem mam poczucie że żyję w świecie ułudy, w którym nic nie jest tym na co wygląda. Nie raz zdarzało się tak że to co miało być radością okazywało się smutkiem i złością. Ile razy myśląc że po podjęciu jakiejś decyzji wszystko będzie ok i uszczęśliwię siebie i innych, wszystko się pieprzyło. I to nie pieprzyło, bo miałem kiepski humor, tylko pieprzyło bo krzywdziłem ludzi… krzywdziłem samego siebie. Z pozoru dobre decyzje okazywały się czymś strasznym.
Właśnie tym są dla mnie uczucia. Ciężko znaleźć w tym sens, prawda? Dobrze więc postaram się odrobinę prościej. Nie sposób jest dokładnie opisać to co rodzi się w naszej głowie, ale według mnie to coś co uzupełnia wszystko co robimy i jak robimy. To coś co określa każdego z nas i sprawia że jest taki wyjątkowy i niepowtarzalny. To coś co nie tylko jest wytworem naszego życia, ale także jedną z jego składowych.
Zastanówcie się nad tym sami, spróbujcie zrozumieć to czym tak naprawdę jesteście, a zrozumiecie jaki wasze życie ma sens.




Jak juz wiadomo, premiera nowej płyty Pezeta, odbędzie się 22 września bierzącego roku. Z tego co do tej pory powiedział autor, płyta będzie oparta o amerykański trend - “dirty south” (nowoczesny rap). Pełen skład gości nie jest jeszcze znany, jednak w planach są: Onar, Małolat, 2cztery7 i Kali z Szybkiego Szmalu. Nowy CD-ek będzie nosił tytuł “Muzyka Rozrywkowa” i będzie w żartobliwy, czasem dosadny, sposób opowiadał o dosyć specyficznym okresie z życia Pezeta.
egoistka 7:58 pm on sierpień 26, 2008 Bezpośredni odnośnik |
wiele rzeczy napisanych powyzej sa sama, gorzka, pelna bolu prawda. Ale ja osobiscie inaczej odbieram te uczucia. i uwazam ze przyjaz nie istnieje. to cos co bliskosc psychiczno-fizyczna, ktora ludzie kiedys nazwali ‘przyjaznia’, ale tak naprawde potem zatracili jej znaczenie i kazdy odbieral to inaczej, jedni uwazaja, ze kazda osoba,ktora mowi im ‘czesc’ na ulicy to przyjaciel inni nazywaja tak osobe, ktora wie o nich samych wiecej niz…oni sami. przyjaciele nie istnieja. istnieja ludzie bliscy, znajomi, i nieznajomi.pozdrawiam.
mająca przyjaciół 9:51 pm on sierpień 26, 2008 Bezpośredni odnośnik |
jesli uwazasz ze nie istnieja przyjaciele to Ci współczuje…
przyjazn to piekne uczucie.
w tekscie powyzej opisana jest tylko jedna sytuacja, uczucia jednej osoby, moze warto by sie tak zastanowic dlaczego przyjaciel wysiadł z tego pociągu i nie jedzie z nami dalej???
zyczliwa 5:52 pm on listopad 3, 2008 Bezpośredni odnośnik |
mysle, ze obie po czesci macie troche racji. co do tekstu swietny – pisz czesciej. a wracajac do tematu: czy my tak naprawde wiemy czym jest przyjazn? to tak samo jak z miloscia. za kazdym razem zatracamy sie bardziej. faktycznie ludzie zatracili sens slowa przyjazn. ale to nie znaczy, ze ona nie istnieje. a co do drugiego komentarza to chcialam powiedziec, ze ludzie sie zmieniaja i czasami przyjaciel potrafi wysiasc znienacka.
pozdrawiam.