Kiedy łapiesz haust powietrza i mówisz ‘chwilo bądź wieczna’…
Każdy ma złe i dobre chwile. Dobre przynoszą szczęście, a złe? Powinny refleksje. Nie wiem czy wy też, ale ja uwielbiam takie chwile w których mogę na chwilę się zatrzymać i zastanowić się nad wszystkim. Rozkoszować się widokiem zachodzącego słońca, z dobrym rapem na słuchawkach. Pozwolić się porwać rozkminie i oderwać od wszystkiego.
W każdej chwili wolność popłynie z każdej żyły…
A co mi to wszystko da? Wiele. Chociaż tak naprawdę niewielu ludzi zrozumie co tak naprawdę wtedy czuję. Da mi to wolność i brak poczucia że przytłacza mnie życie i wszystko z nim związane. Nie liczy się nic, tylko to co mam wtedy w głowie. ‘Bo to nie ludzie których oczy ciągle nic nie widzą’.
Bo życie to chwila, a ja tą chwilą chce się cieszyć…
Wszystkie te dobre chwile są puste i bez żadnej wartości jeżeli nie zdamy sobie sprawy z tego że istnieją tylko dzięki tym złym. Mimo że groszem nie grzeszę to dzięki takim momentom potrafię docenić to co mam i cieszyć się tymi wszystkimi drobnostkami które składają się na jedną wielką całość.
Wciąż mam w sobie tyle siły by żyć i oddychać pełną piersią…