Noc cicho wlała się do pokoju. Zabrała wszystkie ściany, podłogę, klucze, kubek i długopis, a teraz walczy z niemym blaskiem filmu. Topię się w niej, czując jak powoli stajemy się jednością. W głowie rodzą się setki pytań. Myślę nad każdą niewykorzystaną okazją. Kim jestem, a kim bym mógł być? Jak wyglądało by moje życie gdybym wtedy postąpił inaczej? Dlaczego teraz jestem tu gdzie jestem?
Tak wiele chciał bym zmienić, a tak niewiele mogę. To co kiedyś było na wyciągnięcie ręki, teraz staje się jedynie sennym marzeniem. Patrzę w przeszłość i zastanawia mnie wszystko to co było, co stało się i doprowadziło mnie w tą bezsenną noc do tego co właśnie robię. A przyszłość? Żadne pieniądze mi jej nie kupią. Nie pożyczą. Nie ważne jak bardzo bym chciał, nie zobaczę nawet jej skrawka. Doprowadzą mnie do niej kolejne niewykorzystane okazje, tak bym mógł stawiać sobie coraz więcej pytań o słuszność samego siebie.
A kim jestem teraz? Darek – suma oddechów, mrugnięć i spojrzeń. Bilans tego co żałuję i czego żałować bym chciał. Równanie myśli przeplatanych z marzeniami i polanych niedosytem. Jestem każdą łzą którą wylewasz kiedy jest Ci smutno i każdym uśmiechem gdy spełniasz pragnienia. Jestem tym kim jesteś Ty. Być może kiedyś okaże się że między nami nie ma nic poza odległością, która zależała tylko od nas, ale wtedy będzie już za późno. Położysz się tak jak ja i zadasz te same pytania, znajdując tak niewiele odpowiedzi.